Dzień dobry.
Panuje ogólny chaos. Nikt nie katalogował zdjęć.
Opieramy się na wątpliwej jakości wspomnieniach. Nie pamiętamy nazw
ulic, kurwa, czasem nawet miasta się mieszają.
Otóż, proszę państwa,
pewno państwo zauważyło, że posypała się ostatnio struktura, którą żeśmy
tworzyli przez ostatnie lata. To znaczy na pewno państwo nie zauważyło,
ponieważ przecież nikt tego tu nie czyta, co się tu pisze.
To w
żaden sposób nie jest zarzut do nikogo. A jeśli ktoś to czyta to na
pewno nie jest zarzut do niego. Bo to czyta. Wiadomo, o co chodzi.
Gdzieś
po pierwszym roku działalności doszło do nas, że jednak blog z
wizerunkami fiutów z murów nie przyniesie nam korzyści majątkowych. Że
pomysł, jakkolwiek innowacyjny, nie będzie rewolucją na miarę portalu
społecznościowego facebook.
No była konspira. Fakt. Bawilimy się w
wywiad. Ale o chuja potłuc taka zabawa. To już lepiej było se na szyi
powiesić kiełbasę. Psy by się przynajmniej z nami bawiły. Obecnie
znudziło się nam to już. Nie będzie konspiry. Ale nie będzie także
ckliwego popierdywania o odczuciach i refleksjach. Trudnym bowiem
doświadczeniem był moment, w którym osoba wynurzająca uświadomiła sobie
iż wynurza się na witrynie poświęconej fiutom właśnie. Niby, że my, że
dalej liczba mnoga, ale już jakby nie ta sama narracja. No. Ta
bezosobowość męczyła.
Dziś następuje przełom.
Dekonspiracja.
Od
dziś to będę pisał ja. I ja. I ja też. Dobre, no to my się poznali,
mamy nadzieję na wyższe zaufanie społeczne, większy odzew. Bo sprawa
nadal wielka. Sztuka, dokumentacja sztuki i analiza rzeczywistości przez
pryzmat sztuki.
Dobre znamy się. No to w takim razie nie mamy wam
nic do powiedzenia na dziś. Żegnamy państwa tradycyjnie fotografiami.
Nietradycyjne jest to, że wpierdalamy wam tukej zdjęcia bez ładu i
składu. Takie, co nie można ich jakoś pod jakąś konkretniejszą opowieść
podpisać. Bo na przykład dany cykl składa się z jednej sztuki. I chcąc
pisać coś do każdego cyklu, prędzej, czy później byśmy się zesrali.
Wiadomo. A przecież zapomnielimy, że to właśnie wizualia grają tu rolę
kluczową. Będzie tera dużo zdjęć. Pod wpisami. Dopóki nie wykorzystamy
całego zapasu. A jak wykorzystamy cały, to już będzie dużo nowego.
I
pomyśleć, że z początku chcieliśmy pisać o tym, że jak przechadzalimy
się opodal garażu, z wypadniętym dyskiem (z kręgosłupa ten dysk
wypadnięty - nie z garażu), to spod takiej betonowej płyty pod
winogronem wyleciała chmara latających mrówek... Niezbadane są wyroki
jednak...
Zdjęć garść!
 |
Kraków (?), ???, 02.06.2015 |
 |
Katowice, ??? - ale taki tunel, 14.05.2014 |
 |
Bystra, taki ośrodek, gdzie była konferencja, 30.05.2015 |
 |
Bielsko - Biała, ???, 31.05.2015 |
 |
Bielsko - Biała, Podcienia, 31.05.2015 |
 |
Kraków, Gołaśka, 01.06.2015 |
 |
Kraków, Gołaśka, 01.06.2015 |
 |
Kraków, Gołaśka, 01.06.2015 |
 |
Kraków, Meiselsa, 13.07.2015 |
 |
Kraków, Chopina, 13.07.2015 |
 |
Kęty, Sienkiewicza, 19.06.2015 |
 |
Kraków, Św. Krzyża - House Of Beer, 11.06.2015 |
 |
Kraków, Łobzowska, 09.06.2016 |
 |
Kraków, Plac Szczepański, 06.06 |
 |
Kraków, Senatorska, 13.07.2015 |