Odebraliśmy sygnał z kosmosu. A dokładniej z kosmicznej stacji badawczej "Warszawa" w Warszawie. Organizacja zapuściła swoje macki do wnętrza środka i nasz Tajny Współpracownik ("Glass") trafił w meritum sedna istoty rzeczy. Obraz galaktyki, który wyłania się z meldunku, daje prawie stuprocentową pewność, że mamy do czynienia z powracającą, licznymi rykoszetami, falą uderzeniową wywołaną uderzeniem. I to nielichym. Mowa tu o cyklicznie powracającym wyładowaniu, które określa się jako Erło.
Tyle nam można powiedzieć. Reszta jest tajna.
Tak, czy owak, serdeczne Bóg Zapłać, Glass, serdeczne Bóg Zapłać.
Ament.
PS.
Jesteśmy zachwyceni pomysłowym wykorzystaniem fajki, znaczy najki.
![]() |
Warszawa, 24.06.2012 |
![]() |
Warszawa, 24.06.2012 |
![]() |
Warszawa, 24.06.2012 |
najka mnie poruszyła - aż zachciałem takiego tiszirtu.
OdpowiedzUsuńna ostatnim to naprawdę hapie dzidę!